Mary

g3_vJ_big
Mary

Pętla na szyi
drogą ku wolności,
wolności od nicości
życia co się chyli.

Kruki czarne
zasiadły dziś w górze
na każdym drzewie wysokim
przyglądając się okiem boskim
na ludzkie istoty marne.

Diabły i mary
senne władną światem
i ludzkość w przestrachu
pędzi do Fary.
Tak! Cieszą się one!
Władną ludzkiego strachu!

Strachy Cię zgubią
a biesy linę podają,
uwolnij się mówią.
Nie pędź do Fary.
Tam mamią Cię klechy
Bogiem co martwy
na krzyżu wisi.
Już żadnej z niego pociechy.

Życie się chwieje
jak stół pod nogami,
tylko chodź w ciemne knieje
i zostań z nami, marami.

Nie! Idź precz!
Wyrzucam diabła do kosza.
Nie oddam wam swego życia.
Idźcie precz!
Wyrzucam wa do kosza.
Nie lękam się waszego wycia.

Podstępne diabły
uspały rozum
a obudziły demony,
jeszcze kilka chwil
i byłbym skończony.

Odpędziłem złe
senne mary.
Na jak długo nie wiem.
Czas podziękować Bogu
na ołtarzu Fary.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>