Egzystencjalny wrak.

Myśli krzątające

się w głowie

jak stara gospodyni

po kuchni w

przedświątecznym

zamieszaniu,

niepozwalając

zasnąć choć  na

chwilę, niszczą umysł

i ciało.

 

Brak snu i

ciągłe rozmyślania

w sumie o niczym,

natłok obrazów,

dźwięków i skrawki

rozmów usłyszanych

gdzieś na peronie.

 

OBŁĘD!!!!!!!!!!!!!

Znajome twarze

lecz nie kojażone

z żadnym nazwiskiem.

Pytanie-Gdzie ją

spotkałem ?

Nurtuje mnie od

miesiąca.

 

Ach,muszę odpocząć.

Praca-dom,

dom-praca,

i moje ciężkie myśli.

 

Jak bym chciał

tak beztrosko

jak w dzieciństwie

wybiec w pole

i nie martwić się

dniem jutrzejszym.

Żyć bez nerwów,

wyścigów,kolejek

i duchoty w wagonie metra.

Człowiek sam siebie zaciągnął

na szafot. A pętla się zaciska.

Coraz ciaśniej i ciaśniej.

,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>